Nocne safari w Parku Krugera

Widoki w Parku Krugera
Widoki na safari

Najwięcej szacunku mam dla odkrywców Afryki, którzy ryzykując swoim życiem, zwiedzali najdziksze zakamarki Czarnego Lądu. Niestety, większość z nich nigdy nie wróciła, zmarli gdzieś w dzikim buszu z powodu tajemniczych chorób. Rządy wielu krajów widziały w Afryce wielkie dochody.

Wysyłano więc do Afryki żołnierzy i ludzi którzy nie mają nic do stracenia, czyli zawadiaków i bezrobotnych. Wielu z tych osób dorobiło się w Afryce wielkich fortun. Powstała nowobogacka klasa społeczna i styl kolonialny. Ludzie ci pragnęli pochwalić się swoim poziomem życia, chcieli być znani i cenieni przez arystokratów europejskich. Żeby to zrobić, należało zaprosić najpotężniejszych z Europy na wizytę godną królów. W ten sposób narodziło się "safari". Największy swój rozkwit safari miało w początkach XX wieku. Nawet przyszli królowie angielscy - Edward VII i Jerzy VI odwiedzili Afrykę. W czasie pobytu w Kenii, księżna Elżbieta II dowiedziała się, że obejmie brytyjski tron. Nastała moda na Afrykę, każdy kto liczył na karierę, chciał naśladować tych najbogatszych.

W popularyzacji safari dla biedniejszych, wiele zrobił Ernest Hemingway. Ten znany pisarz i laureat Nagrody Nobla odwiedził Kenię i Tanzanię, w latach trzydziestych XX wieku. Książki "Zielone Wzgórza Afryki" i "Śniegi Kilimandżaro" powstały dzięki tej wycieczce. Powstała w ten sposób legenda safari, wzmocniona później przez filmy, nakręcone na podstawie tych książek. Sam Hemingway tak opisywał swoje doświadczenia z wyprawy do Kenii w książce "Zielone wzgórza Afryki": "Jedyną rzeczą, jakiej w tej chwili pragnąłem, było wrócić do Afryki. Jeszcze z niej nie wyjechaliśmy, ale wiedziałem, że kiedy obudzę się w nocy, będę leżał nasłuchując i tęsknił do niej już teraz". To chyba najlepsza reklama. Dzięki postaciom jak Hemingway i Roosevelt, safari kojarzyło się z Kenią i Tanzanią.

To właśnie z tego miejsca pochodzi określenie "safari", w języku suahili określenie to znaczy tyle co podróż. Inna wersja mówi że jest to od od arabskiego czasownika "safara", czyli "udać się w podróż". Pomimo że safari uległo naturalnej ewolucji na przestrzeni lat, jego istota funkcjonuje do dzisiaj. Nadal kwintesencją safari jest poznawanie pociągającej, niepokojącej i niekończącej się Afryki.

Kiedyś safari wymagało kondycji fizycznej, dużo wolnego czasu i nakładów finansowych. Współcześnie jest łatwiej i wielu zwykłych ludzi może sobie pozwolić na taki wyjazd. W 1909 roku prezydent USA zwiedzał Afrykę na wozie ciągniętym przez woły. Współczesnym środkiem transportu jest otwarty samochód 4X4. Nawet drogi są lepsze. Przykładowo, w Parku Krugera powstała cała sieć dróg asfaltowych, żeby ułatwić życie turystom. Kto jednak uwielbia zmagania z trudami afrykańskich bezdroży może jeździć bocznymi drogami.


Okazje i nowinki do Twojej skrzynki